piątek, 17 stycznia 2014

Się pozmieniało.

Nasza kochana Martusia mieszka ze Zbysiem, mają nawet uroczego i bardzo silnego synka Fabianka, który ma dopiero nie całe 2 miesiące.
Ja jestem sobie z Pawłem. Się w końcu wystarałam. Jest niby dobrze, ale oczekiwania miałam trochę inne. Mimo wszystko nadal potrafi samym uśmiechem poprawić humor oraz jednym nieprzemyślanym słowem zadać ból. Czy to przetrwa to się jeszcze okaże.
Z Martuśką oczywiście utrzymuję kontakt. Może i nie jest jak dawniej, ale jest dobrze. Najważniejsze, że jest.! ;*

Czasem miło poczytać starsze posty. Aż mi się łezka zakręciła.
Wspomnieniowo dzisiaj .


Wejście w 2014r. ! Z Pawłem <3