Zjebałam .! :(
Hejka wam ;(
Ostatnio było na prawdę super. Tylko we wtorek zjebałam strasznie ;( Poszłam od Marty i spotkałam Pawła z Marcinem ;/. No i wyszło tak, że poszłam z nimi pić. Najpierw poleciały 2 barmańskie w parku.. Ale tylko troszeczkę mnie siekło. No i chciałam żeby padał deszcz, no i sobie wykrakałam. Kręciłam się na ulicy; tzw. wiatraki ;) Byłam troszeczkę mokra i chłopaki zabrali mnie pod przystanek.. Potem poszliśmy do sklepu po alkohol, a ja biegałam sobie po ulicy i kierowcy byli zdenerwowani, bo przeszkadzałam im w jeździe :D No potem był i pisk opon, bieganie środkiem ulicy po krzyżówce.. No ale potem się skończyło, bo Paweł mnie zabrał na chodnik ;) Zaopatrzyliśmy się w alkohol i poszliśmy na jedynkę pić. Tam spotkaliśmy Sylwię, Roksanę, Piotrka i Wielusia. Kieliszek się nam zbił ;/ Więc musieliśmy pić z gwinta, gdzie ja nigdy z gwinta nie piłam ! No i na tej jedynce poszły następne 2 barmańskie. Wtedy mnie już ostro siekło. Poszliśmy na basen. Po drodze rzucali się wszyscy po krzakach. Jak Pawła wrzucili i go nie było, to weszliśmy w te krzaki i gp szukamy (cała się porysowałam wtedy), a on sobie wychodzi jakieś 3 metry dalej od nas cały i zdrowy, nawet podrapany nie był.. Paweł wchodząc przez murek na basen zajebał sobie piwem i rozciął sobie czoło. Tam było wody gdzieś po biodra.. Wjebałam się w ciuchach.. Oczywiście wszystkie kieszenie opróżniłam. I dbałam o Martusi tele. Byłam już tak wypita, że nawet się położyłam na wodzie. Zawsze się bałam, że polecę na dno. No ale jak się wypije, to wiadomo, że jest się odważniejszym.. Było na prawdę maga :) Wypiłam piwko. Marcin wyznał mi miłość i chciał ze mną być. No i wiadomo, że odmówiłam ;/ Wracając poszliśmy przez jakieś krzaki. Chcieliśmy z Sylwią im uciec, ale nie wyszło. Była mokra trawa, ja cała mokra i Sylwia też po basenie, wyjebałam się na tyłek. Auuć. To bolało ;/ Wjebałyśmy się na jakiś ogródek. Śmiesznie było. ;D Potem poszliśmy na rynek. Strasznie chciało mi się palić .. Wzięłam od Sobola na fajki i poszłam kupić na sztuki, jak wyszłam to zauważyłam, że Wilek napierdala się z Marcinem. Chciałam ich rozdzielić, ale to i tak nic nie dało. Odeszłam z Sylwią pod moją bramę. Marcin dostał wpierdol. Wyglądał strasznie. Poszliśmy na sale mojej szkoły. Tam Marcin mógł się drzeć, itd.Tam gadałam z Pawłem. Powiedziałam mu wszystko szczerze. Piwa nawet nie mogłam dopić, bo mi wyjebał. Potem poszliśmy na rynek bo Sylwia miała iść do domu i musiała coś kupić na zagrychę, wtedy usłyszałam anke ;/ No i z tego wynikło, że wyjebałyśmy sobie po chlapaku i sapała się potem o coś innego już mniej ważnego (kolegę z więzienia). Potem staliśmy na Słowackiego, stwierdziłam, że idę do domu. Byłam calutka mokra. Zimno mi nie było. Paweł załatwił mi bluzę :) Okazało się, że bramę mam zamkniętą, a tele miałam rozładowane. I skończyło się tak, że spaliśmy w trójkę u Pawła. Następnego dnia wyszliśmy.. Kupili 1 barmańską, wypiliśmy po 2 większe kieliszki. Potem były piwa same, ale ja nie piłam, bo mnie strasznie brzuch bolał ;( No i jakoś po 23 przyjechałam do domu z mamą .
Przy Pawle czułam się taka szczęśliwa. Zajebałam się w nim ;( Wiem, że nie powinnam ale to było silniejsze ode mnie. Przy nim zapominałam o wszystkim, znikały wszystkie problemy. Gdy mnie przytulał, całował czułam się najbezpieczniej, czułam to coś. Tego czegoś nie czułam już ponad rok, więc było to zajebiste uczucie ;* MARTUSIA- ostrzegałaś mnie, sama wiedziałam, że może się to wszystko skończyć tak, a nie inaczej. Zajebałam się w nim i chuj !! Będę się o niego starać. Wiem, że jestem w stanie odbić go tamtej szmacie. Sam stwierdził, że jeszcze będzie tak, że go odbije . Będę robić wszystko, żeby tak było. Już byłam w takiej sytuacji z Pawurą, poddałam się i strasznie cierpiałam. Teraz się nie poddam, będę się starać ! Nie pozwolę mu odejść.! Jeżeli nic z tego nie wyjdzie, to przynajmniej będę wiedziała, że spróbowałam, a nie stałam i się przyglądałam .
Głupio mi strasznie jak się zachowałam wobec Ciebie Martuś! Zjebałam wszystko strasznie! Ale ja go na prawdę kocham. To nie tak miało być. Przepraszam Cię, przykro mi w chuj. Nie chciałam się tak zachować. Nie chce Cię stracić. Sama powiedziałaś, że już mi nie ufasz. Przez kretyna straciłam wszystko. Definitywnie wszystko. Kocham go, ale jeżeli on będzie powodem, że całą moją resztę najbliższych stracę to ja tak nie chcę ! Kurwa nie chcę tak ! Przepraszam Cię. Nie chciałam się wyjebać na was, nie wiem co mi odjebało. Chciałam żyć chwilą - nie wyszło ;(
Proszę Cię nie rób mi wyrzutów ! Wczoraj cały dzień przepłakałam. Od rana do wieczora. Pokłóciłam się z kuratorką i mamą, ale to była lekka sprzeczka, przyznałam się do błędu i przeprosiłam. Ja zawsze muszę coś spierdolić !! Wybacz mi, błagam Cię.. Spróbuj mnie zrozumieć ;(
Ja nie chcę już płakać. :( Oczy już wystarczająco mam podpuchnięte ;(
Kocham Cię i nie chcę Cię stracić, pomimo tego co odjebałam ;(
PRZEPRASZAM ;(
JESTEM PIERDOLNIĘTA, WIEM ! SAMA DOLAŁAM OLIWY DO OGNIA :(
Gabie ;( - ta co zawsze coś musi spierdolić :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz