piątek, 17 stycznia 2014

Się pozmieniało.

Nasza kochana Martusia mieszka ze Zbysiem, mają nawet uroczego i bardzo silnego synka Fabianka, który ma dopiero nie całe 2 miesiące.
Ja jestem sobie z Pawłem. Się w końcu wystarałam. Jest niby dobrze, ale oczekiwania miałam trochę inne. Mimo wszystko nadal potrafi samym uśmiechem poprawić humor oraz jednym nieprzemyślanym słowem zadać ból. Czy to przetrwa to się jeszcze okaże.
Z Martuśką oczywiście utrzymuję kontakt. Może i nie jest jak dawniej, ale jest dobrze. Najważniejsze, że jest.! ;*

Czasem miło poczytać starsze posty. Aż mi się łezka zakręciła.
Wspomnieniowo dzisiaj .


Wejście w 2014r. ! Z Pawłem <3

czwartek, 7 lutego 2013

Nie potrafię dlużej ! ;(

Wiesz martuś.? Mnie to wszystko za bardzo przerosło. Naprawde go bardzo kocham . Ale tego nikt nie rozumie. To nie jest zwykła miłość :( Przepraszam dlużej już nie mogę :(
Przykro mi. Mam nadzieję, żę mi wybaczysz .

;(

PRZEPRASZAM!!!

I'M SORRY.. ;(( .!!

Martusia .!
Wiem, że przesadzam. Wiem, że się gniewasz. Nawet nie mam odwagi zadzwonić, a co dopiero powiedzieć Ci to w oczy. ! ;(
Masz rację. Gdy pojawia się Sobol, o całej reszcie zapominam. Wiem, że tak nie powinnam. Wiem, że przez niego i tak już wiele straciłam . :(
Ale chciałabym abyś wiedziała, że mimo wszystko zawsze pamiętam o Tobie. Tyle, że jak on się pojawia to pragnę spędzić z nim jak najwięcej czasu, nacieszyć się nim, napatrzeć się na niego, słuchać jak się śmieje, śmiać się z jego głupich tekstów i wypatrywać tego jego słodkiego spojrzenia. Wiem, że nie zrozumiesz tego. Zawsze mi mówiłaś, że miłość to nie wszystko, że ja nie mogę tak postępować. Bardzo dobrze o tym wiem, ale to jest silniejsze ode mnie. Gdy on już stoi przede mną to tak jakbym była w raju. Proszę Cię . Spróbuj mnie zrozumieć . To nie jest tak, że mam wyjebane na wszystko w tamtym momencie. Pamiętam wszystkie Twoje słowa, pamiętam co obiecywałam, pamiętam wszystko, ale mimo wszystko coś mnie trzyma i nie pozwala odejść od niego. Może nie chcę, może nie potrafię.
Zresztą sandra już wie o wszystkim.  To koniec. Koniec mnie. :(
Żegnam. I przepraszam jeszcze raz.

wtorek, 29 stycznia 2013

Chujnia...! ;c

                                                   Dla Ciebie Martuś.!
                                      Kocham Cię ! Chyba wiesz.?? ;D





Minęło trochę czasu odkąd nie widziałyśmy się. 
W głowie tysiące myśli, zakłócają ciszę.
Teraz siedzę i piszę, wiem jedno na pewno- Musisz wrócić do mnie, razem tworzymy jedność.
Łzy wypełniają oczy, żałuję tak bardzo. ;( Stracone dni bez Ciebie gasną niczym światło..
Wiesz, że dałaś mi siłę, wiara wypełnia serce, że byłaś obok, gdy byłam w potrzebie.!! ;* 
Wiesz, że się starałam, by bardzo Ciebie kochać, że od życia chcę właśnie Twoją postać.
Już nie chce szlochać! Jesteś bliską mi osobą.!
Prz Tobie odkryłam, czym na prawdę jest wolność.
Opuściłaś mój dom, zostawiłaś cztery ściany.. Zostawiłam bliskich ludzi, których nie chciałam ranić. ;c Dziś wszystko się zmienia.. Ja nadal jestem sobą ;)
Już nie wróci to wszystko co było młodością... ;/
Gdyby nie TY, to świat by nie istniał. Dajesz mi szczęście, bo to prawdziwa przyjaźń.
Gdyby nie TY, to byłby stracony czas. Razem z Tobą chcę poznawać cały świat.
Zrozumiałam, że mieć Ciebie jest na prawdę warto. ;*
Że  niema nic cennego, niż ludzka wartość.
To Ty jesteś osobą, której mogłam zaufać. Mogła by tak trwać, oby nasza przyjaźń była długa.!!
Choć nie raz zabłądziłam, zawsze dawałyśmy radę.
Trzymałyśmy się razem w trudnych chwilach, by przeciwności losu pokonać już na starcie ! ;)
To dla Ciebie ten tekst, który prosto z serca pisze. 
To dla Ciebie te wersy, by mój uśmiech był bliżej..
Wiem, że pokonamy wszystko i nie ma co się łamać.
To kilka słów prawdy, którą chciałam Ci przekazać. ! <3


   KOCHAM CIĘ MARTUŚ !!!! :** <3


Pamiętasz.? Myślałaś, że nie przyjadę. A jednak :P
Jeszcze wtedy..
- Ej, a co Ty się nas wstydzisz xD

Chuj z nim. Najważniejsze, że z Tobą ;**

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Dziwne... ;D

Heyka wam.! ;)

Wiecie.? Od ostatniego czasu wiele się zmieniło .. ;/  Czasem na lepsze, czasem na gorsze. Tylko jedno mnie irytuje bo się nie zmieniło : a mianowicie uczucia do Pawła. ;//  Nadal zachowuje się jak kretynka, kocham Go !! I on dobrze o tym wie, zresztą to chyba wszyscy wiedzą ..
Najlepsze jest to, że od września jestem w związku. ;) Ale jednak inaczej to sobie wyobrażałam i czas najwyższy się rozstać, tylko czekam na odpowiedni moment..


No ale wracam do tematu naszego wspólnego bloggera ;)
Zaczęłyśmy go prowadzić z Martuśką w zeszłym roku. Trochę już zeszło. Martusia nadal jest ze Zbysiem. Zaręczyli się itd. No ale jednak między mną, a Martusią się coś zmieniło. Nie jest tak samo jak kiedyś. Lubię wracać do przeszłości. Zawsze mnie pilnowała, abym nie zrobiła nic głupiego- no chyba, że z nią ;p Zawsze traktowałam ją jak taką starszą siostrzyczkę, która dbała o mnie i chciała jak najlepiej. No ale to wszystko jestem sama sobie winna.. Ja wiecznie latałam za Sobolem itd. Owszem znajdowałam dla Marty czas, ale bardzo rzadko. I co mi z tego, że się starałam o tego kretyna.? Zupełnie nic. Nadal trwam w niepewności mimo upływu takiego czasu. Oczywiście nadal utrzymujemy kontakt z Martą, spotykamy się itd. Ale odczuwam, że nie jest tak samo. Czasami mam wrażenie, że już mi nie ufa tak jak do niedawna. Kiedyś  obie wskoczyłybyśmy za siebie w ogień. I często zadaję sobie pytanie : CZY TERAZ TEŻ BY TAK BYŁO ??? No ale ja mogę się jedynie domyślać i nic więcej.. Ehh.. Ciężko na sercu wiedząc, że mogło być lepiej, a to wszystko moja wina ;c


Ogólnie to odnowiłam kontakt po 4 latach z bardzo fajnym kolegą Sebastianem. Był w związku przez te 4 lata z Monisią, która dała każdemu w Ziębicach i okolicach, bo któż by jej nie znał. No ale on skąd miał wiedzieć, jak wiecznie w pracy. Kiedyś świrowaliśmy ze sobą ;p Ale ja taka gówniara byłam. 14-latka wtedy. Troszku lat minęło. Wydaje mi się, że on chciałby coś ze mną świrować, ale ciężko mu, gdyż w grudniu się rozstał, a cios był to nie mały, gdy sama o wszystkim mu powiedziała itd. No ale ja zaś nie chcę się angażować. Znałam go kiedyś i znam teraz. Teraz jest trochę lepszy itd. No ale zaś nie jestem pewna w 100% czy to czasem nie jest ściema. Zresztą ciągle wracam myślami do Pawła. Nie chcę, ale nie potrafię inaczej.. Ehh. Idiotka ze mnie. Wiem o tym b.dobrze.!! 




MARTUSKA CHCIAŁAM CIE PRZEPROSIĆ. ! ;(
chciałabym ODNOWIĆ ABY BYŁO JAK DAWNIEJ..
DAMY JAKOŚ RADE.? ;d
BYŁOBY FAJNIE ODZYSKAC ZAUFANIE ITD. ;)

i TAK CIę KOCHAM WARIATKO !!



Ps; ostatnio nawet sama Marta mówiła  że wspominała te "stojące drzewa " , "maga" itd. ! xD Pompa straszna była xD




piątek, 1 czerwca 2012

Zjebałam .! :(

Hejka wam ;(

Ostatnio było na prawdę super. Tylko we wtorek zjebałam strasznie ;( Poszłam od Marty i spotkałam Pawła z Marcinem ;/. No i wyszło tak, że poszłam z nimi pić. Najpierw poleciały 2 barmańskie w parku.. Ale tylko troszeczkę mnie siekło. No i chciałam żeby padał deszcz, no i sobie wykrakałam. Kręciłam się na ulicy; tzw. wiatraki ;) Byłam troszeczkę mokra i chłopaki zabrali mnie pod przystanek.. Potem poszliśmy do sklepu po alkohol, a ja biegałam sobie po ulicy i kierowcy byli zdenerwowani, bo przeszkadzałam im w jeździe :D No potem był i pisk opon, bieganie środkiem ulicy po krzyżówce.. No ale potem się skończyło, bo Paweł mnie zabrał na chodnik ;) Zaopatrzyliśmy się w alkohol i poszliśmy na jedynkę pić. Tam spotkaliśmy Sylwię, Roksanę, Piotrka i Wielusia. Kieliszek się nam zbił ;/ Więc musieliśmy pić z gwinta, gdzie ja nigdy z gwinta nie piłam ! No i na tej jedynce poszły następne 2 barmańskie. Wtedy mnie już ostro siekło. Poszliśmy na basen. Po drodze rzucali się wszyscy po krzakach. Jak Pawła wrzucili i go nie było, to weszliśmy w te krzaki i gp szukamy (cała się  porysowałam wtedy), a on sobie wychodzi jakieś 3 metry dalej od nas cały i zdrowy, nawet podrapany nie był.. Paweł wchodząc przez murek na basen zajebał sobie piwem i rozciął sobie czoło. Tam  było wody gdzieś po biodra.. Wjebałam się w ciuchach.. Oczywiście wszystkie kieszenie opróżniłam. I dbałam o Martusi tele. Byłam już tak wypita, że nawet się położyłam na wodzie. Zawsze się bałam, że polecę na dno. No ale jak się wypije, to wiadomo, że jest się odważniejszym.. Było na prawdę maga :) Wypiłam piwko. Marcin wyznał mi miłość i chciał ze mną być. No i wiadomo, że odmówiłam ;/ Wracając poszliśmy przez jakieś krzaki. Chcieliśmy z Sylwią im uciec, ale nie wyszło. Była mokra trawa, ja cała mokra i Sylwia też po basenie, wyjebałam się na tyłek. Auuć. To bolało ;/ Wjebałyśmy się na jakiś ogródek. Śmiesznie było. ;D Potem poszliśmy na rynek. Strasznie chciało mi się palić .. Wzięłam od Sobola na fajki i poszłam kupić na sztuki, jak wyszłam to zauważyłam, że Wilek napierdala się z Marcinem. Chciałam ich rozdzielić, ale to i tak nic nie dało. Odeszłam z Sylwią pod moją bramę. Marcin dostał wpierdol. Wyglądał strasznie. Poszliśmy na sale mojej szkoły. Tam Marcin mógł się drzeć, itd.Tam gadałam z Pawłem. Powiedziałam mu wszystko szczerze. Piwa nawet nie mogłam dopić, bo mi wyjebał. Potem poszliśmy na rynek bo Sylwia miała iść do domu i musiała coś kupić na zagrychę, wtedy usłyszałam anke ;/ No i z tego wynikło, że wyjebałyśmy sobie po chlapaku i sapała się potem o coś innego już mniej ważnego (kolegę z więzienia). Potem staliśmy na Słowackiego, stwierdziłam, że idę do domu. Byłam calutka mokra. Zimno mi nie było. Paweł załatwił mi bluzę :) Okazało się, że bramę mam zamkniętą, a tele miałam rozładowane. I skończyło się tak, że spaliśmy w trójkę u Pawła. Następnego dnia wyszliśmy.. Kupili 1 barmańską, wypiliśmy po 2 większe kieliszki. Potem były piwa same, ale ja nie piłam, bo mnie strasznie brzuch bolał ;( No i jakoś po 23 przyjechałam do domu z mamą .


Przy Pawle czułam się taka szczęśliwa. Zajebałam się w nim ;( Wiem, że nie powinnam ale to było silniejsze ode mnie. Przy nim zapominałam o wszystkim, znikały wszystkie problemy. Gdy mnie przytulał, całował czułam się najbezpieczniej, czułam to coś. Tego czegoś nie czułam już ponad rok, więc było to zajebiste uczucie ;* MARTUSIA- ostrzegałaś mnie, sama wiedziałam, że może się to wszystko skończyć tak, a nie inaczej. Zajebałam się w nim i chuj !! Będę się o niego starać. Wiem, że jestem w stanie odbić go tamtej szmacie. Sam stwierdził, że jeszcze będzie tak, że go odbije . Będę robić wszystko, żeby tak było. Już byłam w takiej sytuacji z Pawurą, poddałam się i strasznie cierpiałam. Teraz się nie poddam, będę się starać ! Nie pozwolę mu odejść.! Jeżeli nic z tego nie wyjdzie, to przynajmniej będę wiedziała, że spróbowałam, a nie stałam i się przyglądałam .


Głupio mi strasznie jak się zachowałam wobec Ciebie Martuś! Zjebałam wszystko strasznie! Ale ja go na prawdę kocham. To nie tak miało być. Przepraszam Cię, przykro mi w chuj. Nie chciałam się tak zachować. Nie chce Cię stracić. Sama powiedziałaś, że już mi nie ufasz. Przez kretyna straciłam wszystko. Definitywnie wszystko. Kocham go, ale jeżeli on będzie powodem, że całą moją resztę najbliższych stracę to ja tak nie chcę ! Kurwa nie chcę tak ! Przepraszam Cię. Nie chciałam się wyjebać na was, nie wiem co mi odjebało. Chciałam żyć chwilą - nie wyszło ;(

Proszę Cię nie rób mi wyrzutów ! Wczoraj cały dzień przepłakałam. Od rana do wieczora. Pokłóciłam się z kuratorką i mamą, ale to była lekka sprzeczka, przyznałam się do błędu i przeprosiłam. Ja zawsze muszę coś spierdolić !! Wybacz mi, błagam Cię.. Spróbuj mnie zrozumieć ;(

Ja nie chcę już płakać. :( Oczy już wystarczająco mam podpuchnięte ;(

Kocham Cię i nie chcę Cię stracić, pomimo tego co odjebałam ;(


PRZEPRASZAM ;( 

JESTEM PIERDOLNIĘTA, WIEM ! SAMA DOLAŁAM OLIWY DO OGNIA :(                                                           

 

 

 

Gabie ;( - ta co zawsze coś musi spierdolić :(